Edulibro

Firma

Po co powstało Edulibro

Narzędzi zamieniających temat w plik PDF jest kilka. Powstaliśmy, bo żadne z nich nie oddawało czegoś, co da się wysłać klientowi bez tłumaczenia się, skąd to jest.

Skąd to się wzięło

Z własnej potrzeby. Przy innym produkcie robiliśmy materiały do pobrania — poradniki, które ktoś dostaje w zamian za adres e-mail. Napisanie jednego zajmowało dwa dni, a złożenie do postaci, której nie wstyd wysłać, drugie tyle. Narzędzia dostępne na rynku skracały pierwszą część i zupełnie pomijały drugą: dostawało się tekst, który dalej trzeba było formatować samemu.

Co uznaliśmy za sedno

Że produktem jest złożona książka, nie tekst. Okładka, spis treści z numerami stron, żywa pagina, ramki i tabele nie robią treści mądrzejszą — sprawiają, że da się jej używać i że wygląda na materiał, za który ktoś odpowiada. To jest cała różnica między plikiem, który wysyłasz klientowi, a plikiem, który zostawiasz na dysku.

Dlaczego spis treści jest darmowy

Bo bez niego kupuje się w ciemno. Wywołanie modelu przy konspekcie kosztuje nas realne pieniądze i ponosimy ten koszt, zanim dostaniemy cokolwiek od kupującego. Uznaliśmy, że to się zwróci mniejszą liczbą reklamacji i lepszymi zamówieniami — klient, który przestawił konspekt pod siebie, dostaje książkę, której naprawdę chciał.

Czego świadomie nie robimy

Nie udajemy, że treść pisze człowiek. Informacja o maszynowym pochodzeniu jest w każdym pliku, na stronie metryki, i nie da się jej wyłączyć — także przy wykupionym brandingu. Nie prowadzimy abonamentu, bo większość klientów zamawia kilka razy w roku i płacenie co miesiąc byłoby dla nich niekorzystne. Nie generujemy okładek modelem obrazowym, bo psują tekst, a na okładce tekst jest treścią.

Jak z nami rozmawiać

Napisz. Odpowiada człowiek i odpowiada też wtedy, gdy odpowiedź brzmi „jeszcze nie” — takie zgłoszenia ustawiają kolejność prac skuteczniej niż jakikolwiek plan wewnętrzny.

Bądź pierwszy, gdy ruszymy

Zapisz się na listę oczekujących. Napiszemy raz, w dniu startu, z linkiem do zamówienia.